środa, 20 maj 2020 07:11

Polacy włączyli tryb oszczędzania z kodami rabatowymi

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Kody rabatowe Kody rabatowe

Europejski lockdown wpłynął na praktycznie wszystkie branże, a problemy dopadły nie tylko hotelarzy, restauratorów i właścicieli sklepów w centrach handlowych. Dotknęły one również setek tysięcy Polaków, którzy włączyli tryb oszczędzania i przekonując się do zakupów online, rzucili się na kody rabatowe.

 

Jeszcze kilka miesięcy temu wielkie polowanie na kody rabatowe było sygnałem, że trwa Black Friday. Dziś kupony na zakupy online są równie popularne, jak w czasie wyprzedaży czy podczas poszukiwania prezentów świątecznych. Powód? Zamknięcie centrów handlowych spowodowało, że przyzwyczajeni do ulubionych marek zaczęliśmy przeglądać ich kolekcje w sklepach internetowych, a izolacja społeczna wymusiła zakupy online nawet wśród tych, którzy wcześniej się przede nimi wzbraniali.

 

Boom na sklepy internetowe podczas kwarantanny

 

Kto mógł, zaczął pracować z domu, ale podczas kwarantanny nie zabrakło też osób, które musiały włączyć tryb oszczędzania. Nastrój konsumencki mocno podupadł, dlatego wielu z nas swoje wydatki ograniczyło do koniecznego minimum. Po szturmie na dyskonty spożywcze rozpoczął się ten drugi – już na sklepy internetowe z żywnością, artykułami higienicznymi, małym AGD, odzieżą i obuwiem. Zwiększony ruch odnotowały także sklepy z ubrankami dla dzieci, które – niezależnie od izolacji – rosną przecież jak na drożdżach.

 

Kody rabatowe podbiły zakupy online

 

Oblężenie przeżyły także e-sklepy z kawą, wszak wstrzymano również pracę w kawiarniach, a pracownicy biurowi w trybie home office musieli zacząć sobie radzić bez firmowego ekspresu. Także w nich, podobnie jak w sklepach spożywczych online, drogeriach internetowych czy elektromarketach online, Polaków skusiły niemałe oszczędności. Widniejące w e-sklepach pole na kod rabatowy skłoniło klientów do polowania na kupony, które pozwalają zaoszczędzić często kilkadziesiąt czy kilkaset złotych i to bez jakichkolwiek dodatkowych opłat.

 

Kupony pokonają centra handlowe?

 

Czy wznowienie działalności centrów handlowych obniży apetyt na kody rabatowe? Niekoniecznie, zwłaszcza, że ruch nawet w największych galeriach jest o połowę mniejszy niż przed rokiem. Wygoda i oszczędności, z jakimi wiążą się zakupy przez internet, przekonały nawet tych, którzy wcześniej od nich stronili. W kwietniu hitem stały się sklepy spożywcze online, w przeszłości budzące duże opory. Przez internet, zwłaszcza po zamknięciu marketów budowlanych w weekendy, zaczęliśmy zamawiać nawet meble, dekoracje i produkty do ogrodu.

 

Znane firmy opuszczają galerie

 

Jedna jaskółka wiosny nie czyni – to na pewno najlepsze podsumowanie trendu, jaki odnotowano wraz z ponownym otwarciem galerii handlowych. W największych miastach klienci wciąż czekają na powrót sklepów LPP (Reserved, Mohito, Cropp, House i Sinsay), a jakby tego było mało, opustoszały także powierzchnie zajęte wcześniej przez znane księgarnie. Tym bardziej zasadne stały się nie tylko kupony na żywność, kosmetyki i modę, ale i kody rabatowe Empik, z którymi zaoszczędzimy przecież i na literaturze, i na zabawkach czy perfumach.

 

To wcale nie oznacza, że centra handlowe upadną, ale jedno jest pewne: pod wpływem koronakryzysu e-commerce rośnie w siłę, a tryb oszczędzania, jaki włączyli Polacy, może przypieczętować los niejednego sklepu stacjonarnego.

Czytany 81 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Najnowsze artykuły

  • 1